Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 czerwca 2015

Cześć! Ja już prawie po sesji, w środę czeka mnie "jedynie" poprawka kolokwium końcowego i w końcu upragnione wakacje! No, może jeszcze mam do zrobienia kilka zaległych zadań z dwóch przedmiotów, ale to już pikuś :) Cieszę się, że odpocznę od uczelni, tej presji, stresu, no i tych okropnych dźwięków! Wakacje też oznaczają spędzanie większej ilości czasu w domu, no ale coś za coś. Nigdy tak naprawdę nie ucieknę od tego wszystkiego. Staram się o tym nie myśleć, ale jako że jestem osobą niestety dość słabą psychicznie, zwyczajnie sobie z tym nie radzę. Choć staram się ze wszystkich sił. W rodzinie i znajomych właściwie nie znajduję wsparcia (dzisiejsze przedrzeźnianie mnie przez mojego chłopaka: "ale ty głośno jesz!", często słyszę też "opanuj się", "daj spokój" itp. itp.). Właściwie jedyne wsparcie znajduję w internecie, komunikując się z ludźmi, którzy cierpią na to samo. Jeśli jeszcze nie jesteście w tej grupie na Facebooku, to chciałabym wam polecić grupę "Mizofonicy": https://www.facebook.com/groups/1602459133307140/ . Istnieje też anglojęzyczna grupa "Misophonia Support Group": https://www.facebook.com/groups/misophoniasupport/?fref=ts . Bardzo polecam dołączenie do tych grup, jeśli macie Facebooka. Naprawdę miło jest wiedzieć, że nie jest się w tym wszystkim całkowicie samym. Przy okazji, znalazłam też "mapę mizofonii": http://www.misophoniamap.com/2014/09/blog-post.html?m=1 . Można na niej znaleźć innych mizofoników w swoim rejonie i na całym świecie. Warto też oznaczyć swoją przybliżoną lokalizację oraz dopisać swoje imię i mail - w ten sposób można komunikować się z innymi ludźmi, którzy również cierpią na to samo.
Życzę wam wszystkim miłego i CICHEGO wieczoru! :)

piątek, 18 lipca 2014

Do wczoraj byłam sama w domu. Przez 8 dni. To było zbyt piękne... dlaczego nie mogło trwać dłużej? Robiłam sobie co chciałam, chodziłam gdzie chciałam, a w domu panowała piękna cisza... Wczoraj niestety to się skończyło... Ledwo wróciła rodzina, już miałam ich dość. A lato jest niestety bardzo uciążliwe. Rodzice maja w zwyczaju bardzo głośno wypuszczać powietrze, kiedy jest gorąco. Nienawidzę tego. To jeden z powodów, dla których nie jechałam z nimi w góry. Po prostu bym z nimi nie wytrzymała psychicznie... 8 dni z rzędu, godzina w godzinę, minuta w minutę, bez przerwy z nimi. Nie, dziękuję. I wszystkie te inne dźwięki wydawane przez nich... nieeee...